Klocki, szampan i Marsz Radetzky’ego … czyli mamy rok 2010

Jak co rok, mamy Nowy Rok !

Tym razem witaliśmy my go można powiedzieć, że zespołowo i chyba nieco nietypowo. Jak obiecałem w temacie to pierwszym znaczącym można powiedzieć etapem naszego czekania na nowy rok było zmaganie się z tymi „piekielnymi” klockami.

Sylwestrowa jenga - Mariusz i jego oko

Sylwestrowa jenga, Gosia

Sylwestrowa jenga - Maciek

Sylwestrowa jenga - TymancjO'wa rozkminka

Sylwestrowa jenga - Renia

Sylwestrowa jenga - stos

Potem to już tylko klasyczna północna lampka szampana i niby już, ale nie do końca. Od ładnych kilku lat dopełnieniem sylwestrowego świętowania jest fantastyczne i wyjątkowe, dlatego, że mające taki rzadki charakter wydarzenie.  Mówię o Noworocznym koncercie z Wiednia (klik) a tak na serio o jego klasycznym i jedynym bisie. Czyli o Marszu Radetzky’ego (klik). Wybrzmienie jego ostatnich taktów oznacza dla mnie, że …tak „mamy nowy rok”.

Chcielibyśmy życzyć Wszystkim, alby ten nowy rok był wspaniały, niezapomniany i pełen pięknych chwil!

2 comments


  • no tak – koncert noworoczny w Filharmonii Wiedenskiej – nie do opisania emocje i wrazenia. Mialem okazje byc tam w ubiegłym roku, siedziec w pierwszym rzedzie po prawej i po prostu ehhhh….. musialem glowe strasznie do gory zadzierac :D . To na prawde jest cos. George Pretr – te emocje, ta gra…. Fajnie ze jestes milosnikiem takich wydarzen i okolicznosci. Dzis byla transmisja live za dnia…. :)

    02/01/2010
  • No to WOW! I to takie wielkie WOW, być na żywo w wiedeńskiej filharmonii na noworocznym koncercie to jest coś!
    Jest to w moich przyszłościowych planach :)

    Pozdrawiam,
    Tomek

    02/01/2010

Leave a comment


Name*

Email(will not be published)*

Website

Your comment*

Submit Comment

*
© Copyright photoshots.pl